| Filip: Zamień się ze mną. |
| Kuba: Ja mam problem, ani wąsy ani broda mi nie rosną |
| Elvis: Dlatego lepszy jest rower, można jeździć bez hamulców. Tylko nie z górki, bo inaczej trzeba się czasami katapultować. |
| Elvis: @Sławek - |
| Elvis: Na razie niewiele, ale już ten etap przede mną. |
| Elvis: W pewnym wieku trzeba zacząć siwieć - ja zacząłem we wąsach, brodzie i skroniach i |
| Filip: Wniosek nasuwa się prosty: [link] |
| Deckard: Jeszcze nie wiem - wróciłem zmeczony z pracy i zastanawiam się w co ręce włożyć. |
| Filip: Carcassonne jakieś dzisiaj ktoś? |
| Kuba: Jadę odebrać komputer z serwisu.. |
| Kuba: też miałem pracować w szkole... |
| Sławek: Moja żona pracuej w trzech miejscach, a ogólnie przeszła przez każdy rodzaj szkoły: wg. niej gimnazjum jest najgorsze. |
| Filip: Najgorzej jest tam, gdzie pracujesz. |
| Filip: No. W gimnazjum można jeszcze choroby weneryczne złapać. |
| Sławek: Fajnie - ale ponoć to gimnazjum jest najgorsze. |
| Filip: Gimnazjum ominąłem szerokim łukiem. |
| Filip: Niżej. |
| Filip: Jak podczas lekcji utopi się w jeziorku za szkołą to pewnie też. |
| Sławek: Opis pasuje do gimnazjum - dobrze strzelam? |
| Filip: Względnie poroztrzaskuje kilku kolegom głowy biegając jak dzika świnai wokół przezornie zostawionych na środku korytarza chybotliwych stołów ping-pongowych. |